Eklektyzm polega na łączeniu różnych stylów, jest to sposób na połączenie klasyki z nowoczesnością. Właśnie dlatego nowoczesny salon może mieć także cechy tego stylu. Mimo że eklektyzm kojarzy się bardziej ze stylem vintage, sprawdzi się również przy współczesnych aranżacjach salonu z jadalnią i aneksem kuchennym.
Aranżacja nowoczesnego salonu z jadalnią w stylu eklektycznym
Wnętrze zostało podzielone na dwie części. Część wypoczynkowa jest bardziej nowoczesna, pojawiły się tam:
- duża ściana betonowa,
- prosta sofa,
- nowoczesna lampa
- bardzo duży biokominek.
W salonie dominuje motyw betonu, cała ściana została ozdobiona płytkami imitującymi beton. Całość została utrzymana w klasycznych kolorach. Na ścianach wzrok przyciągają nowoczesne obrazy. Reszta salonu została utrzymana bardziej w stylu klasycznym.
W części jadalnianej pojawił się duży drewniany stół oraz atrapa klasycznego kominka. Całość unowocześnia modnymi krzesłami. Bardzo rustykalna podłoga została ozdobiona wysokimi klasycznymi białymi listwami przypodłogowymi.
W części kuchennej powstała praktyczna wyspa ozdobiona czarnym kamiennym blatem, który oprócz praktycznej funkcji dodaje wnętrzu rasowości.
Jak urządziliśmy przedpokój
W przedpokoju powstała bardzo klasyczna zabudowa nawiązująca kolorem oraz zdobieniem do drzwi. We wnętrzu nie zabrakło motywu przewodniego w postaci ulubionego zwierzątka, który pojawił się w przedpokoju w postaci fototapety na drzwiach wejściowych. W przedpokoju również pojawiły się obrazy pojawiły się, a widoczny już na wejściu słup został pomalowany na kolor czarny. Znajduje się tam też galeria zdjęć, pięknie oprawionych w białe ramy. Tworzą one cudowną kompozycję i wyróżniają się na ciemnym tle.
Zaletą eklektyzmu jest to, że możemy czerpać wybrane elementy ze stylów które nam się podobają, ale nie musimy wiernie trzymać się ich zasad. Wręcz przeciwnie, tworzenie kontrastowych zestawień jest polecane.
Projektant: Maciej Bogaczewicz:
Eklektyzm, który wygląda na zamierzony, a nie na przypadek
Zaletą eklektyzmu jest swoboda, ale to też jego pułapka. Granica między świadomym mieszaniem stylów a bałaganem jest cienka i przebiega dokładnie tam, gdzie kończy się wspólny mianownik. Wnętrze opisane powyżej działa nie dlatego, że łączy klasykę z nowoczesnością, tylko dlatego, że coś je spina: powtarzalna paleta i konsekwentna biel stolarki.
Trzy zasady, które ratują większość eklektycznych aranżacji:
- Jeden wspólny element przez całe wnętrze. Może nim być kolor, może materiał, może kształt. W opisanym projekcie rolę tę pełnią białe listwy i klasyczna stolarka, które pojawiają się i przy betonowej ścianie, i przy rustykalnej podłodze.
- Proporcja, nie równowaga. Pół na pół nie działa — dwa style walczą wtedy o uwagę. Lepiej sprawdza się układ, w którym jeden styl dominuje, a drugi wchodzi jako akcent mniej więcej w jednej trzeciej.
- Wspólna temperatura barw. Można mieszać epoki, ale nie ciepłej i zimnej palety naraz. Chłodny beton i ciepłe rustykalne drewno dogadują się tylko wtedy, gdy któryś z nich zostanie stonowany.
Salon, jadalnia i przedpokój jako jeden ciąg
Kiedy trzy strefy widać z jednego miejsca, przestają być osobnymi pomieszczeniami i zaczynają działać jak jedno wnętrze. To ma praktyczne konsekwencje przy planowaniu.
Podłoga jest najsilniejszym spoiwem. Jedna podłoga przez salon, jadalnię i przedpokój scala przestrzeń i optycznie ją powiększa. Jeśli w przedpokoju potrzebujesz czegoś odporniejszego na wodę i piasek, wybierz płytki w tym samym tonie co deska i połącz je prostą, równą linią, najlepiej w świetle drzwi, a nie na środku pomieszczenia.
Kolor stolarki — drzwi, listwy, framugi — powinien być ten sam w całym ciągu. To detal, którego się nie zauważa, dopóki nie jest zrobiony źle.
Motyw przewodni, o którym mowa w tekście powyżej, działa dokładnie z tego powodu: powtórzony element prowadzi wzrok z pomieszczenia do pomieszczenia i mówi, że to jedna całość, a nie trzy niezależne projekty.
Wymiary jadalni, o których warto wiedzieć przed zakupem stołu
Kącik jadalniany w salonie najczęściej psuje nie wygląd stołu, tylko brak miejsca wokół niego.
- Za odsuniętym krzesłem potrzeba około 80–90 cm do ściany lub innego mebla. Poniżej tego trzeba się przeciskać.
- Jeśli za krzesłem przebiega ciąg komunikacyjny, licz 100–110 cm, żeby dało się przejść za siedzącą osobą.
- Na jedną osobę przy stole przypada około 60 cm szerokości blatu. Stół 140 cm to komfortowo cztery osoby, 180 cm to sześć.
- Lampa nad stołem powinna wisieć tak, by dolna krawędź była 70–80 cm nad blatem. Wyżej oślepia siedzących, niżej zasłania rozmówcę.
Biokominek — co trzeba wiedzieć, zanim się go kupi
Duży biokominek, jak w opisanym salonie, jest efektowny i nie wymaga komina, co czyni go jedynym realnym rozwiązaniem w mieszkaniu. Ma jednak cechy, o których katalogi mówią cicho.
Biokominek spala bioetanol, a więc zużywa tlen z pomieszczenia i oddaje dwutlenek węgla oraz parę wodną. W dobrze wentylowanym salonie to nie problem, ale w szczelnym mieszkaniu z nowymi oknami i bez rekuperacji trzeba wietrzyć. Producenci podają minimalną kubaturę pomieszczenia dla danego modelu — warto to sprawdzić przed zakupem, a nie po.
Nie traktuj go jako źródła ogrzewania. Zużycie paliwa to zwykle rząd pół litra na godzinę, a ciepło idzie głównie w górę. To element dekoracyjny dający żywy ogień, i tak należy liczyć jego koszt.
Przedpokój: zabudowa, która naprawdę mieści
Klasyczna zabudowa w przedpokoju wygląda dobrze, ale musi pomieścić rzeczy, które inaczej wylądują na krzesłach w salonie. Kluczowa jest głębokość.
- 60 cm głębokości pozwala powiesić ubrania na drążku poprzecznym, czyli normalnie. To wymiar docelowy.
- 35–40 cm wystarczy tylko przy wieszaku wysuwanym albo ubraniach wieszanych frontem. Kurtki zimowe będą się gnieść.
- Szafka na buty z klapami uchylnymi ma zwykle 25–30 cm głębokości i mieści buty ustawione na sztorc. Wygodniejsza, choć głębsza, jest zabudowa z półkami skośnymi.
W ciemnym przedpokoju bez okna warto dać oświetlenie w samej zabudowie, włączane czujnikiem ruchu. To drobiazg, który zmienia codzienne korzystanie z wnętrza bardziej niż kolor frontów.






























Również jestem zainteresowana narożnikiem, tak więc będę wdzięczna za jakiekolwiek informacje na jego temat…
Super aranżacja Pana Maćka – zresztą jak zawsze :-)
gdzie można kupić narożnik?