1_d_przed
0
(0)

Białe płytki są eleganckie i niezwykle praktyczne. Pasują do każdego koloru mebli. Mogą być klasyczne, albo wyglądające jak azulejos. Z biała fugą lub kontrastującą. Chcąc jednak zaszaleć wybierzmy płytki, które nadadzą naszej kuchni niepowtarzalnego klimatu. Multi kolorowe, jakby przeniesione prosto z planu filmowego Almodovara idealnie współgrają z minimalistycznymi frontami szafek z lakierowanego MDFu. Dowolność w wyborze płytek jest ogromna. Zależy od naszej inwencji i wyczucia smaku i estetyki.


Kolejność, która oszczędza pomyłek

Płytki nad blatem wybiera się na końcu, nie na początku. Powód jest prosty: fronty kuchenne i blat mają ograniczoną paletę, a płytek są tysiące. Łatwiej dobrać płytkę do frontów niż fronty do płytki.

Kolejność, która się sprawdza: fronty → blat → płytki → fuga. Jeśli w pomieszczeniu jest już podłoga, ona idzie jeszcze przed frontami — to największa powierzchnia i to ona narzuca temperaturę całej kuchni.

Biel bieli nierówna

Zdanie z tekstu, że białe płytki pasują do każdego koloru mebli, jest w praktyce prawdziwe z jednym wyjątkiem — do białych mebli. Biel frontów lakierowanych, biel glazury i biel ściany to trzy różne biele i zestawione obok siebie potrafią wyglądać jak trzy pomyłki.

  • Fronty ciepłe, kremowe przy zimnej, niebieskawej płytce wyglądają na przybrudzone.
  • Fronty czysto białe przy kremowej płytce wyglądają na szare.
  • Rozwiązanie: przyłóż próbkę frontu do płytki przy dziennym świetle, a potem wieczorem przy zapalonej lampie. Salon meblowy i sklep z płytkami mają różne oświetlenie i oba kłamią.

Jeśli trafienie w ten sam odcień okazuje się trudne, bezpieczniej jest świadomie zmienić ton — jasnoszara albo piaskowa płytka przy białych frontach wygląda celowo, prawie-biała nie.

Ile kontrastu wytrzyma zabudowa

  • Fronty gładkie i jednolite (lakier, laminat, bez uchwytów) znoszą mocną, wzorzystą płytkę — kolorowe azulejos albo płytkę patchworkową, o których wspomina tekst. Zabudowa jest wtedy tłem, a ściana obrazem.
  • Fronty z wyraźnym rysunkiem (drewno, forniry, fronty frezowane, płytowe z widocznym słojem) wymagają płytki spokojnej. Dwa mocne wzory naprzeciwko siebie walczą.
  • Fronty ciemne — płytka jasna, i to nie tylko ze względów estetycznych: ściana nad blatem musi odbijać światło na powierzchnię roboczą.
  • Kuchnia mała — jeden mocny element, nie dwa. Wzorzysta płytka plus kolorowe fronty to najczęstszy powód, dla którego mała kuchnia wygląda na zagraconą, zanim cokolwiek na niej stanie.

Format: im mniej fug, tym lepiej nad blatem

Przestrzeń nad blatem ma 50–60 cm wysokości i jest myta częściej niż jakakolwiek inna ściana w domu. Format płytki decyduje o tym, ile pracy to kosztuje:

  • Wielki format (60 × 120 cm i więcej) — praktycznie bez fug, najłatwiejszy w utrzymaniu, optycznie powiększa kuchnię. Wymaga równej ściany i dobrego wykonawcy.
  • Cegiełka i mozaika — najwięcej fug, a więc najwięcej miejsc, w których zbiera się tłuszcz. To wybór estetyczny, za który płaci się czasem przy sprzątaniu.
  • Zasada praktyczna: im częściej gotujesz na tłusto, tym większy format i tym mniej fugi.

Przy płytce drobnej albo wzorzystej warto dodatkowo zostawić strefę za płytą grzewczą gładką — tafla szkła albo jedna duża płyta w miejscu najintensywniejszych rozprysków rozwiązuje problem tam, gdzie jest największy.

Fuga to trzeci kolor, nie szczegół techniczny

  • Fuga w kolorze płytki — ściana czyta się jako jedna płaszczyzna. Najbezpieczniejsze przy wzorzystych płytkach.
  • Fuga kontrastowa (ciemna przy białej cegiełce) — rysuje siatkę i staje się elementem wzoru. Efekt mocny, dziś bardzo modny, ale trzeba go chcieć.
  • Biała fuga nad blatem ciemnieje od tłuszczu. Jeśli ma być jasna, wybierz epoksydową — praktycznie nienasiąkliwą i odporną na przebarwienia.
  • Szara fuga to najbezpieczniejszy kompromis: nie żółknie w oczach i nie rysuje ostrej siatki.

Mat czy połysk — pod fronty, nie osobno

Jeśli fronty są na wysoki połysk, płytka powinna być raczej matowa. Dwie błyszczące płaszczyzny naprzeciwko siebie odbijają się w sobie nawzajem i kuchnia zaczyna wyglądać jak lodowisko. Przy frontach matowych błyszcząca płytka jest w porządku — dokłada światła tam, gdzie go brakuje.

I wariant, o którym warto pamiętać, zanim w ogóle sięgnie się po płytki: lakierowane szkło albo jedna płyta spieku nad blatem to rozwiązanie bez fug, łatwe do umycia jednym ruchem i dostępne w dowolnym kolorze — także dokładnie w kolorze frontów, czego przy płytkach prawie nigdy nie da się osiągnąć.

Zobacz też

Artykuł okazał się przydatny?

Kliknij na gwiazdkę i oceń

Ocena 0 / 5. Ilość ocen: 0

Brak ocen!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here