Wystrój kuchni w stylu klasycznym daje nam gwarancję, że nawet z upływem czasu będzie ona znakomicie wkomponowywać się w obowiązujące trendy aranżacyjne. Ten styl wnętrz jest ponadczasowy i uniwersalny. Dostojna i elegancka kuchnia w stylu klasycznym, który nie przemija wraz z sezonową modą to dobry wybór na długie lata i bezpieczną inwestycją.
Jak powinna wygladać kuchnia w stylu klasycznym?
Kuchnia klasyczna z założenia jest – zgodnie z tradycją tego pomieszczenia – raczej kuchnią zamkniętą, wypełnioną bogatymi w detal meblami.
Drzwiczki szafek są bogato zdobione, szklenia podzielone szprosami, szkła fazowane lub zmatowione, krawędzie blatów i listew wykończone dekoracyjnymi frezowaniami, a całość zwieńczona gzymsem. Takie meble kuchenne wymagają odpowiedniego otoczenia. Glazura i gres są więc drobne, o nierównych krawędziach, szerokiej fudze, układane w różnych kierunkach (łączenie układu prostego i w karo), wykończone dekorami i listwami. Ściany udekorowane sztukaterią, gzymsami.
Klasyka jest ponadczasowa, zwycięsko wytrzymuje próbę czasu.
Projektanci : Gosia Andryszczyk , Dominik Ćwiek, Ula Kołodziejek – Herman
Architekt : Maciej Bogaczewicz
Fronty: po nich poznaje się klasyczną kuchnię
Opis z tekstu wymienia zdobienia i frezowania — warto wiedzieć, co konkretnie zamawia się w stolarni i czym te warianty się różnią.
- Front ramowy z płyciną — rama z litego drewna i wpuszczone pole środkowe. Wersja najbardziej klasyczna i najdroższa. Drewno pracuje, więc płycina jest osadzona luźno i to jest poprawne, a nie wadliwe.
- Front frezowany z MDF, lakierowany — jednolita płyta z wyfrezowanym profilem imitującym ramę. Tańszy, stabilniejszy wymiarowo i dziś najczęściej wybierany. Malowany na biel, kremowy, szałwiowy albo szarobłękitny.
- Front z nakładaną listwą — najtańsze obejście; z bliska widać łączenie, z dwóch metrów nie.
- Szklenie ze szprosami, o którym mowa w tekście — tylko w górnych szafkach i tylko w części z nich. Cała zabudowa przeszklona wymaga, żeby w środku było idealnie poukładane.
Do tego trzy detale, bez których zabudowa nie wygląda klasycznie: gzyms wieńczący pod sufitem, cokół z profilem zamiast prostej listwy i uchwyty — gałki porcelanowe albo pałąki w mosiądzu czy patynowanym brązie, nigdy proste aluminiowe relingi.
Blat, zlew i ściana
- Blat: drewno, kamień naturalny albo konglomerat w wykończeniu matowym. Wysoki połysk i cienki, nowoczesny spiek natychmiast wybijają zabudowę ze stylu.
- Zlew: ceramiczny, jednokomorowy, najlepiej typu farmerskiego z odsłoniętym frontem. Uwaga praktyczna — taki zlew waży 30–40 kg i wymaga wzmocnionej szafki zaprojektowanej pod jego ciężar, a nie zwykłego korpusu.
- Bateria: z krzyżakowymi pokrętłami albo wysoka, mostkowa. Wyciągana wylewka jest wygodna, ale wersje klasyczne też ją dziś mają.
- Ściana nad blatem: cegiełka, płytka kasetonowa albo drobna glazura, o której pisze tekst. Warto tylko pamiętać, że im więcej fug nad blatem, tym więcej pracy przy myciu — w strefie za płytą grzewczą rozsądniej jest dać jedną gładką taflę.
Okap i sprzęt: tu klasyczne kuchnie najczęściej się rozjeżdżają
Najczęstszy zgrzyt to bogato zdobiona zabudowa i obok niej lodówka ze stali nierdzewnej, płyta indukcyjna w czarnym szkle i stalowy okap. Trzy wyjścia:
- Zabudować wszystko — lodówka i zmywarka pod front, piekarnik w słupku, okap w murowanej albo drewnianej obudowie kominowej.
- Wybrać sprzęt stylizowany — kuchnia wolnostojąca w wersji retro, lodówka w kolorze, okap kominowy z gzymsem.
- Pogodzić się z kontrastem świadomie i powtórzyć stal jeszcze w dwóch miejscach, żeby wyglądała na decyzję.
Oświetlenie: w tej stylistyce działają kinkiety, lampa wisząca nad wyspą albo stołem i podświetlenie blatu. Siatka punktowych opraw w suficie jest językiem zupełnie innego stylu.
Uczciwie: czego klasyczna kuchnia wymaga
Zdanie z tekstu o ponadczasowości jest prawdziwe, ale ma swoją cenę i warto ją znać przed zamówieniem:
- Jest droższa. Fronty ramowe i frezowane kosztują wyraźnie więcej niż gładkie płytowe, a gzymsy, cokoły i obudowa okapu to dodatkowa robocizna.
- Trudniej się ją czyści. Frezowania i szpros zbierają tłuszcz, a w narożnikach profilu trzeba użyć szczoteczki. To realna różnica przy codziennym gotowaniu.
- Wymaga miejsca. Zabudowa z detalem wygląda dobrze w kuchni zamkniętej albo dużej. W wąskim aneksie otwartym na salon szybko robi się ciężka.
- Nie znosi półśrodków. Klasyczne fronty z nowoczesnymi uchwytami i błyszczącym blatem wyglądają gorzej niż konsekwentnie prosta zabudowa.
Wersja pośrednia, która dziś sprawdza się najczęściej: fronty frezowane w jednolitym, stonowanym kolorze, bez szprosów i gzymsów, z prostymi uchwytami. Zachowuje spokojny, klasyczny charakter, a jest łatwiejsza w utrzymaniu i tańsza.





























