Sypialnia nowoczesna to przede wszystkim odważne kolory. Czy róż w sypialni to dobry pomysł? TAK!
5
(1)

Róż w sypialni – elegancko i nowocześnie

Pastelowy kolor ścian w sypialni nabierze charakteru w towarzystwie intensywnych akcentów, ramek na zdjęcia, lampek nocnych, poduszek czy narzut. Główną rolę bezapelacyjnie zagra zagłówek łóżka. Błękitna pościel i zasłony w tym samym kolorze uzupełniają lekki i kobiecy styl. Aby nie było zbyt słodko, czarne elementy w postaci biokominka, który wprowadza do wnętrza ciepło i przytulność i komody „szachownicy” graficznie uzupełniają całość.



Jak urządzić sypialnię z różowymi akcentami?

Tajemnica różowej sypialni tkwi w czystych i dynamicznych barwach. Co nie jest różowe lub błękitne jest białe, szare lub czarne. Dzięki temu uniknięto przesłodzonego efektu i sypialni małej księżniczki. Róż to barwa pobudzająca i efektowna, wymaga fantazji i odwagi. Zestawiona z innymi kolorami tworzy całą gamę możliwości.



Zobacz inne kolory sypialni:



Który róż wygląda dorośle

Reputacja tego koloru bierze się z jednego konkretnego odcienia — jasnego, nasyconego, cukierkowego. Cała reszta rodziny zachowuje się zupełnie inaczej:

  • Pudrowy — bardzo jasny, wyraźnie rozbielony, prawie neutralny. Najbezpieczniejszy na ściany; działa jak ciepła biel z charakterem.
  • Przybrudzony (dusty rose) — róż z domieszką szarości. To on odpowiada za większość udanych różowych wnętrz ostatnich lat i jako jedyny dobrze wygląda na wszystkich czterech ścianach.
  • Terakota i łososiowy — róż przechodzący w pomarańcz, ziemisty i ciepły. Świetnie łączy się z drewnem i zielenią roślin.
  • Fuksja i cukierkowy — mocne, pobudzające, wyłącznie w drobnych dodatkach.

Reguła, która to porządkuje: im mniej szarości w różu, tym mniej go powinno być w pomieszczeniu.

Dlaczego róż bywa „przesłodzony” i jak temu zaradzić

Uwaga z tekstu, że uniknięto efektu pokoju małej księżniczki, trafia w sedno — a mechanizm jest prosty. Róż robi się dziecinny, gdy spełnia trzy warunki naraz: jest nasycony, jest jasny i towarzyszą mu wyłącznie biel i pastele. Wystarczy złamać jeden z nich.

  • Dołóż ciemny punkt. Czerń ram, grafitowa komoda, ciemne drewno. W opisanej sypialni robi to czarna komoda i obudowa biokominka — bez nich całość rzeczywiście byłaby słodka.
  • Dołóż fakturę. Len, wełna, boucle, surowe drewno. Róż na gładkiej, lakierowanej powierzchni wygląda dużo bardziej cukierkowo niż ten sam odcień w tkaninie o grubym splocie.
  • Zejdź z nasycenia. Ten sam kolor z domieszką szarości czyta się jako neutralny.

Z czym łączyć

  • Róż i szarość — najbezpieczniejsze i najbardziej uniwersalne. Szarość odbiera różowi słodycz, róż odbiera szarości chłód.
  • Róż i granat — eleganckie i zdecydowanie dorosłe. Mocniejszy kontrast niż z szarością.
  • Róż i zieleń (szałwiowa, oliwkowa) — zestawienie z natury, dlatego wygląda naturalnie; rośliny robią tu robotę za darmo.
  • Róż i mosiądz — ciepły metal podbija ciepło różu; to najczęstsze połączenie w tej stylistyce.
  • Róż i błękit — jak w opisanym wnętrzu. Działa, bo jeden kolor jest ciepły, drugi chłodny; trzeba tylko pilnować, żeby oba były w podobnym stopniu przygaszone.

Czego unikać: różu z fioletem i lawendą — zbyt blisko siebie na kole barw, żeby dać kontrast, i za daleko, żeby dać harmonię. Efekt jest zwykle mętny.

Pobudza czy uspokaja

Zdanie z tekstu, że róż pobudza, wymaga jednego rozróżnienia. Pobudza róż nasycony, bo jest po prostu mocnym bodźcem wzrokowym. Róż przybrudzony i pudrowy działa odwrotnie — jest cichy i ciepły, i właśnie dlatego sprawdza się w sypialni.

Jest jeszcze jeden powód, dla którego ten kolor dobrze wypada w sypialni i w łazience: ściany w ciepłych, różowawych odcieniach odbijają na twarz ciepłe światło. To ta sama zasada, dla której zimne, niebieskawe ściany sprawiają, że o poranku wyglądamy blado.

Gdzie go użyć

  • Ściana za łóżkiem — najlepsze miejsce na mocniejszy odcień, bo leżąc, się na nią nie patrzy.
  • Tkaniny — narzuta, poduszki, zasłony. Wejście najtańsze i odwracalne.
  • Tapicerowany zagłówek — duża powierzchnia koloru w miękkiej fakturze; zwykle wygląda lepiej niż ta sama barwa na ścianie.
  • Cały pokój — wyłącznie w wersji pudrowej albo przybrudzonej, z ciemnym akcentem i drewnem.

I uwaga przy zakupie farby: róż na próbniku prawie zawsze wygląda bardziej szaro, niż wyjdzie na ścianie. Duża powierzchnia i wzajemne odbicia ścian podbijają nasycenie — dlatego warto wybrać odcień o pół tonu bardziej stonowany, niż wydaje się właściwy.

Zobacz też

Artykuł okazał się przydatny?

Kliknij na gwiazdkę i oceń

Ocena 5 / 5. Ilość ocen: 1

Brak ocen!

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here