Parapet z lastryko – powiew PRL-u

Lastryko, lastrico, terrazzo lub salceson – to różne nazwy określające ten sam materiał, powstały z połączenia cementu, grysu i wody oraz barwników. Dziś częściej można go spotkać na cmentarzach niż w nowobudowanych mieszkaniach. Wielu mieszkańców budynków wzniesionych w PRL-u obcuje jednak na co dzień z tym materiałem. Dobra wiadomość jest taka, że poprawić estetykę takiego parapetu nie jest trudno i nie jest to drogi zabieg. Lastryko bowiem w łatwy sposób można pokryć farbą. Oczywiście wcześniej należy odpowiednio przygotować powierzchnię. Odtłuszczamy ją benzyną ekstrakcyjną, która powinna usunąć z parapetu wszelkie zabrudzenia. Jeśli są one wyjątkowo oporne przyda nam się szpachelka albo papier ścierny. Zresztą szpachelka przyda się także podczas uzupełniania powstałych przez lata ubytków, które zaślepimy szpachlą akrylową i wygładzimy szpachelką. Po wyschnięciu przeszlifujmy miejsca uzupełnienia drobnym papierem ściernym. Po szlifowaniu powierzchnię odkurzamy z powstałego pyłu i możemy przystąpić do malowania. Nie trzeba używać jakiejś specjalistycznej farby. Wystarczy zwykła emalia. Malować będziemy musieli zapewne co najmniej dwa razy, za każdym razem czekając, aż poprzednia warstwa farby wyschnie.

Kamienne parapety mogą odzyskać dawny blask

Jeśli Twój dom zdobią parapety z marmuru, granitu czy piaskowca najskuteczniejszą metodą na ich odnowienie jest polerowanie. Jeśli posiadasz szlifierkę, zamontuj do niej odpowiednie tarcze szlifierskie przeznaczone do szlifowania kamienia. Jeśli szlifujesz parapety wewnętrzne osłoń wszystko dookoła folią, bo przy pracy wyprodukujesz sporo pyłu. Stosując tą metodę renowacji kamiennych parapetów efekt zobaczysz właściwie natychmiast, powróci blask i dawno zapomniany kolor. Szczególnie w przypadku marmuru i granitu efekt będzie zachwycający – szlifowane na nowo kamienie pokażą dawno niewidziane, skrywane wewnątrz mieniące się minerały.

Sposób uniwersalny na odnowę każdego parapetu

Niezależnie od tego z jakiego tworzywa jest wykonany parapet zawsze można go obłożyć jakimś materiałem osłaniając go w całości. Efektownie będzie wyglądała np. mata korkowa. Procedura przygotowania parapetu przed jego okryciem matą jest taka sama jak przed malowaniem: odtłuszczamy, szpachlujemy, uzupełniamy ubytki, szlifujemy i oczyszczamy. Ktoś mógłby zapytać po co uzupełniać ubytki? Mata powinna spocząć na idealnie równej powierzchni, by służyła nam jak najdłużej i by nie powstawały na niej odkształcenia. Następnie matę z korka należy dokładnie dociąć do kształtu parapetu (można przygotować najpierw papierowy szablon). Przyda się do tego nóż z ostrzem trapezowy. Mata przeznaczona do tego dekoracyjnego celu nie może być zbyt gruba, kilka milimetrów w zupełności wystarczy. Klejem montażowym przyklejamy matę (klej nakładamy i na parapet i na korek). Łączenia można przeszlifować delikatnym papierem ściernym, by lekko tę krawędź zaokrąglić. Alternatywą dla korkowej obudowy parapetu jest zbudowanie parapetu płytą meblową lub litym drewnem, jednak wymaga to większych umiejętności stolarskich oraz bardziej zaawansowanych narzędzi.

Kilka pomysłów na to, jak odnowić brzydki parapet
Kliknij w gwiazdkę i zostaw ocenę

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here