Białe krzesełko dziecięce z drewna
Krzesło dobiera się do wzrostu dziecka, nie do jego wieku. Fot.: ikea.com
0
(0)

W skrócie: PN-EN 1729-1 dzieli meble edukacyjne na rozmiary 0–7, każdy z własnym kolorem, wysokością siedziska i wysokością blatu. Dla wzrostu 119–142 cm to rozmiar 3 (żółty): siedzisko 350 mm, blat 590 mm. Wzrost mierzy się bez butów. Norma dotyczy instytucji edukacyjnych, nie mieszkań – ale to jedyna tabela ergonomiczna, jaką mamy, i warto się nią posłużyć w domu.

Najważniejsze informacje

  • PN-EN 1729-1 („Meble. Krzesła i stoły dla instytucji edukacyjnych. Część 1: Wymiary funkcjonalne”) definiuje rozmiary od 0 do 7, każdy z kodem koloru.
  • Rozmiar 0 (biały): siedzisko 210 mm, blat 400 mm, wzrost 800–950 mm.
  • Rozmiar 1 (pomarańczowy): siedzisko 260 mm, blat 460 mm, wzrost 930–1160 mm.
  • Rozmiar 2 (fioletowy): siedzisko 310 mm, blat 530 mm, wzrost 1080–1210 mm.
  • Rozmiar 3 (żółty): siedzisko 350 mm, blat 590 mm, wzrost 1190–1420 mm.
  • Rozmiar 4 (czerwony): siedzisko 380 mm, blat 640 mm, wzrost 1330–1590 mm.
  • Rozmiar 5 (zielony): siedzisko 430 mm, blat 710 mm, wzrost 1460–1765 mm.
  • Rozmiar 6 (niebieski): siedzisko 460 mm, blat 760 mm, wzrost 1590–1880 mm. Rozmiar 7 (brązowy): siedzisko 510 mm, blat 820 mm, wzrost 1740–2070 mm.
  • Wzrost mierzy się bez obuwia; przy pomiarze w butach należy odjąć około 2–3 cm.
  • Norma podaje wartości minimalne i zaleca stosowanie nadmiarów: lepiej posadzić dziecko wyżej niż niżej.
  • PN-EN 1729-2 opisuje wymagania bezpieczeństwa i metody badań tych samych mebli.

Wiek dziecka nie mówi nic o wysokości krzesła

W sklepie meblowym usłyszysz pytanie: ile lat ma dziecko? To pytanie jest bezużyteczne. Dwoje siedmiolatków może różnić się wzrostem o dwadzieścia centymetrów, a to dwa różne rozmiary mebla.

Norma PN-EN 1729-1 rozwiązuje ten problem raz na zawsze. Nie pyta o wiek ani o klasę. Dzieli meble na osiem rozmiarów, od 0 do 7, i każdemu przypisuje przedział wzrostu, wysokość siedziska, wysokość blatu oraz kolor oznaczenia.

Kolor nie jest ozdobą. To narzędzie kontroli: nauczyciel patrzy na zaślepkę nogi krzesła i wie w sekundę, czy uczeń o wzroście 150 cm siedzi na zielonym, czy pomyłkowo na żółtym.

Pełna tabela rozmiarów

  • 0 — biały: siedzisko 210 mm, blat 400 mm, wzrost 80–95 cm
  • 1 — pomarańczowy: siedzisko 260 mm, blat 460 mm, wzrost 93–116 cm
  • 2 — fioletowy: siedzisko 310 mm, blat 530 mm, wzrost 108–121 cm
  • 3 — żółty: siedzisko 350 mm, blat 590 mm, wzrost 119–142 cm
  • 4 — czerwony: siedzisko 380 mm, blat 640 mm, wzrost 133–159 cm
  • 5 — zielony: siedzisko 430 mm, blat 710 mm, wzrost 146–176,5 cm
  • 6 — niebieski: siedzisko 460 mm, blat 760 mm, wzrost 159–188 cm
  • 7 — brązowy: siedzisko 510 mm, blat 820 mm, wzrost 174–207 cm

Zwróć uwagę na dwie rzeczy. Po pierwsze, przedziały wzrostu zachodzą na siebie – dziecko o wzroście 135 cm mieści się jednocześnie w rozmiarze 3 i 4. Po drugie, różnica między wysokością blatu a wysokością siedziska rośnie wraz z rozmiarem: 190 mm przy rozmiarze 0, 240 mm przy rozmiarze 3, 310 mm przy rozmiarze 7.

Gdzie źródła podają inne liczby

Uczciwie: nie wszystkie zestawienia w internecie są zgodne. Część producentów podaje uproszczone, rozłączne przedziały – rozmiar 0 dla 80–95 cm, rozmiar 1 dla 95–110 cm, rozmiar 2 dla 110–125 cm, rozmiar 3 dla 125–140 cm. Inne, powołujące się bezpośrednio na tabelę normy, podają przedziały zachodzące: 93–116, 108–121, 119–142 cm.

Różnica nie jest przypadkowa. Norma podaje wartości minimalne, poniżej których zejść nie wolno, i zaleca stosowanie nadmiarów – czyli lepiej posadzić dziecko na krześle wyższym niż na niższym. Uproszczone tabele sprzedażowe wycinają z tych zakresów rozłączne przedziały, żeby łatwiej było zamówić meble do klasy.

Dla rodzica wniosek jest jeden: jeśli dziecko wypada na granicy dwóch rozmiarów, wybierz wyższy. Zbyt niskie krzesło wymusza garbienie się nad blatem; zbyt wysokie da się poprawić podnóżkiem.

Bez butów, i to nie jest formalność

Norma odnosi się do wzrostu mierzonego bez obuwia. Jeśli mierzysz dziecko w butach, odejmij 2–3 cm grubości podeszwy.

Konsekwencja jest realna. Dziecko o wzroście 141 cm w skarpetkach mieści się w rozmiarze 3 (żółtym). To samo dziecko zmierzone w adidasach da 144 cm i zostanie przypisane do rozmiaru 4 (czerwonego). Krzesło będzie wyższe o 3 cm, blat o 5 cm, a stopy zawisną nad podłogą.

Zwisające stopy to nie drobiazg. Ciężar ud opiera się wtedy na przedniej krawędzi siedziska, ucisk ogranicza krążenie, a dziecko podkurcza nogi i przesuwa się na brzeg krzesła – tracąc kontakt z oparciem.

Biały stolik dziecięcy z drewna
Różnica blat–siedzisko rośnie razem z rozmiarem: od 190 do 310 mm. Fot.: ikea.com

Krzesło i blat to komplet, nie dwa zakupy

Norma określa nie tylko dwie wysokości osobno, ale i relację między nimi. Jeśli masz biurko o blacie na wysokości 710 mm, potrzebujesz krzesła o siedzisku 430 mm – oba należą do rozmiaru 5.

Dołożenie do tego blatu krzesła z rozmiaru 4 (siedzisko 380 mm) daje różnicę 330 mm zamiast 280 mm. Barki idą do góry, nadgarstki opierają się o krawędź, a odcinek szyjny wymusza pochylenie. Odwrotnie – krzesło rozmiaru 6 przy blacie rozmiaru 4 sprawia, że dziecko siedzi za wysoko i garbi się w dół.

Stąd zasada zakupowa: mierzysz wzrost, znajdujesz rozmiar, kupujesz oba meble w tym samym rozmiarze. Jeśli któryś jest regulowany, ustawiasz go na wartość z tabeli i sprawdzasz miarką, a nie na oko.

Meble rosnące razem z dzieckiem

Dziecko przechodzi w szkole podstawowej przez cztery rozmiary. Kupowanie za każdym razem nowego kompletu jest bez sensu, dlatego istnieją meble regulowane – i norma stosuje się do nich tak samo jak do stałych.

Sprawdzaj jednak zakres regulacji, a nie deklarację „rośnie z dzieckiem”. Biurko regulowane w zakresie 590–760 mm pokryje rozmiary 3, 4, 5 i 6, a więc wzrost od około 119 do 188 cm. Biurko regulowane w zakresie 620–680 mm nie pokryje nawet dwóch pełnych rozmiarów.

Regulację trzeba wykonywać. Statystycznie dziecko rośnie kilka centymetrów rocznie – ustaw sobie przypomnienie na początek każdego roku szkolnego, zmierz wzrost bez butów i skoryguj wysokości.

Podnóżek: najtańsze urządzenie ergonomiczne

Kiedy dziecko wypada między rozmiarami albo używa dorosłego krzesła obrotowego przy biurku, ratunkiem jest podnóżek. Zasada: stopy płasko na podłożu, kolana zgięte pod kątem zbliżonym do prostego, uda równolegle do podłogi.

Wysokość podnóżka oblicza się prosto. Zmierz wysokość siedziska i wysokość podkolanową dziecka (od podłogi do zgięcia kolana, siedząc). Różnica to wysokość podnóżka. Deska, gruba książka albo stopnie z klocków spełnią tę funkcję identycznie jak produkt ze sklepu ergonomicznego.

Podnóżek nie naprawia jednak zbyt wysokiego blatu. Ten poprawia się tylko obniżeniem blatu albo podniesieniem siedziska – a wtedy znowu potrzebujesz podnóżka.

Laptop na blacie łamie tabelę

Cała ergonomia opisana normą zakłada, że dziecko pisze i czyta na blacie. Laptop wprowadza konflikt, którego tabela nie rozwiązuje: klawiatura powinna być nisko, ekran wysoko, a w laptopie są one połączone na sztywno.

Norma odnosi się także do mebli, na których użytkowane są komputery przenośne, ale nie zawiera wymiarów dla ekranu. Praktyczne rozwiązanie jest znane z ergonomii dorosłych: podstawka pod laptop podnosząca ekran do wysokości oczu, plus osobna klawiatura na blacie.

Jeśli to niemożliwe, obowiązuje zasada mniejszego zła: krótkie sesje przy laptopie ustawionym płasko, długie – przy monitorze. I regularne przerwy, bo żaden mebel nie skompensuje dwóch godzin bez ruchu.

Biurko z imitacją jesionu i szarym blatem
Zakres regulacji biurka decyduje, ile rozmiarów z tabeli obsłuży. Fot.: ikea.com

Czy norma obowiązuje w domu

Nie. PN-EN 1729-1 dotyczy krzeseł i stołów dla instytucji edukacyjnych. W szkole ma moc: rozporządzenie ministra o bezpieczeństwie i higienie w szkołach nakazuje dostosowanie mebli do wymagań ergonomii, a Sanepid kontroluje zgodność z normą i oznaczenia rozmiarów.

W pokoju dziecka nikt cię nie skontroluje. Sytuacja jest dokładnie taka sama jak przy oświetleniu, gdzie norma PN-EN 12464-1 opisuje miejsca pracy i wprost wyłącza mieszkania. To nie znaczy, że liczby są nieprzydatne – znaczy, że są jedyną tabelą ergonomiczną, jaką ktokolwiek opracował dla dzieci, i wynikają z pomiarów antropometrycznych, a nie z gustu.

Warto też pamiętać, dlaczego norma w ogóle powstała. Długotrwałe siedzenie na niedopasowanym stanowisku utrwala wady postawy – plecy okrągłe, przeciążenie odcinka szyjnego, nienaturalne ułożenie nadgarstków. Dziecko spędza przy biurku kilka godzin dziennie przez dziesięć lat.

Głębokość siedziska i długość uda

Norma opisuje nie tylko wysokość siedziska, ale i jego głębokość – bo to ona decyduje, czy dziecko oprze plecy o oparcie. Zbyt głębokie siedzisko powoduje, że dziecko chcąc dosięgnąć oparcia, musi zsunąć się tak, że stopy odrywają się od podłogi. Zwykle wybiera wygodę stóp i siedzi na brzegu, bez podparcia lędźwi.

Sprawdzian jest jednoruchowy. Posadź dziecko głęboko, tak by plecy dotykały oparcia. Między tylną krawędzią podkolanową a przednią krawędzią siedziska powinno zmieścić się mniej więcej dwa–trzy palce. Jeśli krawędź uciska pod kolanem, siedzisko jest za głębokie. Jeśli między kolanem a krawędzią mieści się dłoń, jest za płytkie i udo wisi.

To samo dotyczy dorosłych krzeseł obrotowych wstawianych do pokoju nastolatka. Wysokość wyregulujesz, głębokości nie – i dlatego dwunastolatek na krześle biurowym z reguły siedzi na jego przedniej trzeciej części.

Sześć błędów przy urządzaniu stanowiska nauki

  1. Dobór według wieku lub klasy. Liczy się wzrost, i to bez butów.
  2. Krzesło z jednego rozmiaru, biurko z innego. Norma określa także różnicę wysokości między nimi.
  3. Zwisające stopy. Ciężar ud opiera się o krawędź siedziska; potrzebny jest podnóżek.
  4. Dorosłe krzesło obrotowe bez podnóżka. Wygodne dla rodzica, nieużyteczne dla dziecka.
  5. Regulowane biurko, którego nikt nigdy nie reguluje. Zmierz wzrost co roku, na początku września.
  6. Laptop postawiony płasko na blacie. Ekran na wysokości blatu wymusza pochylenie karku.

Zalety i wady rozwiązań

Komplet stały w jednym rozmiarze – najtańszy i najlepiej dopasowany dziś; za dwa lata do wymiany. Biurko i krzesło regulowane – obsłużą kilka rozmiarów, o ile mają realny zakres i o ile ktoś je reguluje. Dorosłe krzesło obrotowe plus podnóżek – działa dla starszych dzieci, u młodszych oparcie wypada za wysoko. Blat regulowany kątowo – pomaga przy pisaniu i rysowaniu, jest zbędny przy klawiaturze.

Na plus całej tabeli: to jedyne ogólnodostępne, oparte na antropometrii zestawienie wymiarów dla dzieci od 80 do 207 cm wzrostu. Na minus: opisuje meble szkolne, więc milczy o laptopach, monitorach i o tym, że dziecko w domu siedzi na podłodze równie chętnie jak przy biurku.

Dla kogo ten tekst

Dla kogo: dla kupujących pierwsze biurko; dla rodziców, których dziecko garbi się przy odrabianiu lekcji; dla urządzających pokój dla dwojga dzieci o różnym wzroście; dla wszystkich, którzy chcą jedną liczbę zamiast opinii sprzedawcy.

Czego tu nie ma: oświetlenia stanowiska nauki. Pięćset luksów na blacie, lampa po stronie przeciwnej do dominującej ręki i światło, które nie pada na ekran – to osobny temat, opisany gdzie indziej.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Jaki rozmiar mebli dla dziecka o wzroście 130 cm?

Rozmiar 3 (żółty): siedzisko 350 mm, blat 590 mm – przedział 119–142 cm. Dziecko mieści się też w dolnej granicy rozmiaru 4, ale przy 130 cm rozsądniejszy jest rozmiar 3.

Dlaczego wzrost mierzy się bez butów?

Bo podeszwa dodaje 2–3 cm, co potrafi przesunąć dziecko o cały rozmiar wyżej. Skutek: zbyt wysokie krzesło i zwisające stopy, które opierają udo o przednią krawędź siedziska.

Co zrobić, gdy dziecko jest na granicy dwóch rozmiarów?

Wybrać wyższy. Norma podaje wartości minimalne i zaleca stosowanie nadmiarów. Zbyt niskie krzesło wymusza garbienie; zbyt wysokie poprawisz podnóżkiem.

Czy krzesło i biurko muszą być z tego samego rozmiaru?

Tak. Norma określa też różnicę między wysokością blatu a wysokością siedziska – od 190 mm przy rozmiarze 0 do 310 mm przy rozmiarze 7. Mieszanie rozmiarów psuje tę relację.

Jak wysoki powinien być podnóżek?

Tyle, ile wynosi różnica między wysokością siedziska a wysokością podkolanową dziecka mierzoną od podłogi w pozycji siedzącej. Stopy mają leżeć płasko, uda równolegle do podłogi.

Czy norma EN 1729 obowiązuje w domu?

Nie – dotyczy instytucji edukacyjnych, gdzie jej przestrzeganie kontroluje Sanepid. W mieszkaniu jest jedyną dostępną tabelą opartą na pomiarach antropometrycznych i warto ją stosować dobrowolnie.

Podsumowanie

Pytanie „ile lat ma dziecko” nie ma sensu przy zakupie biurka. Norma PN-EN 1729-1 pyta o wzrost i przypisuje mu jeden z ośmiu rozmiarów, od białego (siedzisko 210 mm, blat 400 mm) po brązowy (510 i 820 mm). Kolor jest po to, żeby sprawdzić dopasowanie jednym spojrzeniem.

Trzy rzeczy warto zapamiętać. Mierz bez butów, bo dwa centymetry podeszwy przesuwają dziecko o cały rozmiar. Kupuj krzesło i blat w tym samym rozmiarze, bo norma określa również różnicę między nimi. A gdy dziecko wypada na granicy – wybierz rozmiar wyższy i dołóż podnóżek.

W domu nikt tej normy nie egzekwuje, dokładnie tak jak nikt nie egzekwuje pięciuset luksów na biurku. Ale to jedyna tabela, jaką ktokolwiek zbudował na pomiarach ciała, a nie na wyczuciu. Dziecko przesiedzi przy tym meblu kilka tysięcy godzin.

Źródło:

  • https://www.ikea.com/pl/pl/p/sundvik-krzeselko-dzieciece-bialy-60196358/
  • https://www.ikea.com/pl/pl/p/sundvik-stolik-dzieciecy-bialy-10201673/
  • https://www.ikea.com/pl/pl/p/utespelare-biurko-gamingowe-imitacja-jesionu-szary-10571532/

Artykuł okazał się przydatny?

Kliknij na gwiazdkę i oceń

Ocena 0 / 5. Ilość ocen: 0

Brak ocen!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here